Rozpoczął się Kongres środowisk kresowych. W dwudniowym spotkaniu biorą udział przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji reprezentujących środowiska kresowe i polonijne. Podkreślają potrzebę dialogu i pojednania, ale chcą też upamiętnienia miejsc i polskich ofiar zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu.

Krwawej niedzieli na Wołyniu poświęcony jest dwudniowy kongres środowisk kresowych i polonijnych. 11 lipca 1943 roku doszło do apogeum zbrodni ludobójstwa . UPA zaatakowała Polaków w trzech powiatach, w blisko stu miejscowościach.

Środowiska polonijne domagają się upamiętnienia miejsc tej tragedii. Do tej pory ponad 90% zamordowanych na Wołyniu polakow nie ma mogił, ani krzyży. Nie ma też pojednania. Kongres to okazja do mówienia o trudnej historii, ale też próba wpłynięcia na decyzje dotyczące.

Na Kongres przyjechali przedstawiciele polakow z Litwy. Jak mówią to od nich można uczyć się patriotyzmu. Obecnie działa tam ponad 70 szkół polskich, przedszkola, a nawet uniwersytet, ale o to wszytsko Polacy musieli musieli i nadal musza sobie wywalczyć.

Jutro w intencji ofiar ludobójstwa odprawiona zostanie Msza św. w kościele powizytkowskim, po niej na placu Litewskim uczestnicy złożą kwiaty i zaplą Znicz Pamięci Pomordowanych. Kongres odbywa się w CSK w Lublinie.