Przed sądem okręgowym w Lublinie ruszył proces pięciu osób, oskarżonych o czerpanie korzyści z prostutucji. Najpoważniejsze zarzuty ciążą na Marcinie M., byłym funkcjonariuszu służby więziennej, który miał biciem spowodować poronienie swojej partnerki, zmuszać ją do nierządu i katować.

Lista zarzutów wobec Marcina M. jest długa. Mężczyzna miał zmuszać swoja partnerkę do uprawiania nierządu, i czerpać z tego dochody. Gehenna kobiety rozpoczęła się w 2007 roku . Trwała siedem lat.

Prokuratura twierdzi, że kiedy Joanna J. zaszła w drugą ciążę i była w jej piątym miesiącu, mężczyzna bestialsko pobił partnerkę. Na rozprawę doprowadzono także Pawła C. Miał czerpać korzyści z prostytucji Joanny J. i innych kobiet.

Prokurator skierował do sądu akty oskarżenia o czerpanie korzyści z prostytucji przeciwko jeszcze trzem osobom. Nie było ich na sali rozpraw. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia. Kolejna rozprawa 14 maja.