Górnicy z łęczyńskiej spółki Kobud boją się o swoją przyszłość. W tym miesiącu po raz pierwszy pensje dostali z opóźnieniem, a zarząd poinformował ich o komorniczych zajęciach na kontach. Trwa walka o przyszłość spółki i zatrudnionych w niej górników.

Kobud jest jedną ze spółek wydobywających węgiel w kopalni Bogdanka. Dotychczas pracownicy chwalili sobie warunki zatrudnienia.

Firma spłaca kredyt w wysokości 25 milionów złotych. Zostały jeszcze niespełna 4 miliony złotych, ale bank zdecydował się na zajęcie kont spółki. Informacje o tym zarząd przekazał górnikom w czwartek. Od tego czasu żyją w niepewności. Na kontach spółki udało się zabezpieczyć pieniądze na wypłaty. Do górników dotarły jednak z opóźnieniem. Martwią się więc o przyszły miesiąc.

Zajęcie kont to także zamknięcie linii kredytowych w innych bankach, a więc brak funduszy na bieżącą działalność. Zarząd spółki przekonuje, że firma zawarła opłacalne kontrakty na wydobywanie węgla. Część pracowników rozważa jednak odejście, z zatrudnieniem nie będzie problemu bo na Lubelszczyźnie trudno dziś o wyszkolonego górnika.

W Kobudzie zatrudnionych jest ponad 400 osób. Mimo czarnych chmur nad firmą liczą, że problemy są przejściowe i uda się z nich wyjść obronną ręką.