Poseł Kukiz'15 Jakub Kulesza krytykuje rządowy projekt nowego podatku paliwowego. Na konferencji zorganizowanej na jednej z lubelskich stacji bezynowych przekonywał, że podatek wcale nie pomoże w naprawie gminnych dróg, bo paliwo w Polsce jest już tak opodatkowane, że pieniądze z jego sprzedaży powinny wystarczyć.

Według posła Kuleszy podniesienie ceny gazu, ropy i benzyny negatywnie wpłynie na budżet każdej polskiej rodziny. Według niego przeciętni Kowalscy będą musieli oddać rocznie 500 złotych - tak na stacji benzynowej jaki i w sklepie. Poseł argumentował, że producenci i dystrybutorzy towarów podniosą ceny. Skrytykował pomysły dotyczące zmiany stawek i przypomniał, że PiS przez 8 lat sam atakował PO za podnoszenie podatków, a dziś robi dokładnie to samo. Według członków Kukiz'15 projekt wprowadzający podatek paliwowy należy natychmiast odrzucić.


Dziś po południu Jarosław Kaczyński prezes PiS poinformował, że zapadła decyzja o wycofaniu projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Zakładał m.in. wprowadzenie nowej opłaty paliwowej. Jak powiedział Jarosław Kaczyński dla Polskiej Agencji Prasowej: - będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę dróg. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli.