W piątek startują rozgrywki piłkarskiej ekstraklasy. Niestety w tym sezonie, po spadku Górnika Łęczna, lubelskie nie będzie miało swojego przedstawiciela w najwyższej klasie rozgrywkowej. W klubie z Łęcznej powoli przyzwyczajają się do pierwszoligowej rzeczywistości. Jest nowy trener i gro zawodników testowanych. Sporo dzieje się też w Motorze Lublin. Tu kadrowej rewolucji nie było, raczej uzupełnienia składu, by w tym roku już z powodzeniem przeprowadzić atak na drugą ligę. W środę oba zespoły zmierzyły się w meczu sparingowym.

Tomasz Kafarski. To on zastąpił na stanowisku szkoleniowca zespołu z Łęcznej Franciszka Smudę. Jak mówi, przyszedł tu, bo ma coś do udowodnienia, a Górnik to zespół z dużym potencjałem.

Zakontraktowanie nowego szkoleniowca zamyka w Łęcznej burzliwy okres przygotowań do sezonu - zawirowań z umowami, a później pierwszych gier kontrolnych, w których zawodnicy sami musieli ustalać taktykę.

Obecnie w Łęcznej jest dwunastu zawodników z ważnymi kontraktami. Kolejnych kilkunastu przebywa na testach. Tak dużych roszad nie ma natomiast w Motorze Lublin. Tu, postawiono nie na rewolucję, ale ewolucję.

W meczu lepsi okazali się gracze Motoru, wygrywając 4:2 (1:1).

Bramki dla Motoru: Przemysław Szkatuła (dwie) oraz Dawid Dzięgielewski i Kamil Majkowski.

Bramki dla Górnika: Przemysław Pitry i zawodnik testowany.