Poseł Kukiz 15' Jakub Kulesza zawiadamia Najwyższą Izbę Kontroli ws. nieprawidłowości przy budowie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Parlamentarzysta chce by pracownicy NIK-u sprawdzili stare umowy i procedury opłacania poszczególnych wykonawców. Nowa dyrekcja Centrum tłumaczy z kolei, że trwa wewnętrzna inwentaryzacja. Nie podaje też precyzyjnego terminu zakończenia budowy.

To typowy przykład błędnie zrealizowanej inwestycji - tak o Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej mówił dziś poseł Jakub Kulesza. Stwierdził, że na chwilę obecną nie wiadomo nawet czy budowę można zakończyć. Stąd jego pismo do Najwyższej Izby Kontroli i konkretne pytania.

Budowa Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej ciągnie się od 2012 r. W październiku ubiegłego roku z budowy zszedł kolejny wykonawca. Teraz nowa dyrekcja kończy wewnętrzną inwentaryzację . Procedura potrwa do końca lipca, potem przyjdzie czas na szczegółową inwentaryzację robót budowlanych która jest niezbędna by ogłosić przetarg na wyłonienie kolejnego wykonawcy. To może się stać najwcześniej w grudniu.

Władze centrum przyznają, że wychwyciły błędy i nieprawidłowości, ale szczegółów nie ujawniają. Nie wiadomo jak długo miałaby potrwać kontrola NIK-u. Budowa COZLu jest finansowana ze źródeł rządowych, pieniądze w kwocie 60 mln zł po interwencji marszałka i wojewody lubelskiego zostały zabezpieczone do końca 2018 r.