Fala upałów nie odpuszcza. Nad akwenami wodnymi gromadzą się tłumy osób spragnionych ochłody. A że w całym kraju zanotowano rekordową liczbę utonięć, służby wojewody lubelskiego ruszyły nad największe jezioro w regionie - Białe - by edukować czym grozi wchodzenie do wody po alkoholu. Było też ostrzeżenie przed zakupem i zażyciem podejrzanych środków odurzających - narkotyków i dopalaczy.

Efekt ponad 30 stopni w cieniu widać najlepiej na plaży. Okuninka przeżywa prawdziwe oblężenie. Im więcej ludzi, tym większe ryzyko. Stąd ta wizyta policji, straży pożarnej, sanepidu i wopru nad Jeziorem Białym. Wszystko po to aby przypominać o podstawowych zasadach.

W woj. lubelskim od początku sezonu wakacyjnego w rzekach, stawach i jeziorach zginęło 13 osób. Ratownicy jak mantrę powtarzają - kąpmy się wyłącznie na strzeżonych kąpieliskach, nigdy pod wpływem alkoholu. Stopniowe schładzanie ciała to podstawa.

Nad jeziorem Białym do tej pory doszło do jednego tragicznego wypadku - złamania kręgosłupa. Ale jest też inne ryzyko - bogata oferta życia nocnego sprawia, że niektórzy chcą sobie dodatkowo umilić pobyt i sięgają nie tylko po alkohol ale i po dopalacze. Prawdopodobnie dd ich zażycia w tym sezonie w woj. lubelskim zmarły już 3 osoby.

Miejsce przeprowadzenia takiej akcji - nad Jeziorem Białym - wybrano nieprzypadkowo.

A czy te wszystkie apele trafiają na podatny grunt ?

Synoptycy zapowiadają, że upały utrzymają się co najmniej do końca tygodnia.