Schody, za wysokie krawężniki, trudno dostępne przejścia dla pieszych - m.in. z takimi przeszkodami muszą borykać się osoby z różnymi niepełnosprawnościami w Lublinie. Barier na szczęście jest coraz mniej. Na to co jeszcze i gdzie trzeba poprawić zwracali uwagę pomysłodawcy spaceru po dzielnicy Czuby Południowe.

Spacer rozpoczął się przy pętli autobusowej na ul. Filaretów, potem jego uczestnicy przeszli ulicami osiedla Widok i Poręba do pętli przy ul. Granitowej. Pomysłodawcy akcji „Czy Lublin jest dostępny dla osób z niepełnosprawnościami” wybrali przykładową, codzienną trasę wielu mieszkańców.

Działaczka społeczna Barbara Jurkowska porusza się na wózku inwalidzkim. W pokonywaniu barier architektonicznych na co dzień pomaga jej mama, dziś był to radny dzielnicy i…lubelscy dziennikarze. Każdy mógł się przekonać, z jakimi trudnościami borykają się niepełnosprawni w mieście. Podsumowanie trasy nie wypadło źle, choć kilka miejsc na osiedlu należałoby poprawić.

Podobne spacery po mieście były organizowane wcześniej. Szczególnie dawały się we znaki schody, za wysokie krawężniki, źle zaparkowane samochody i trudno dostępne przejścia dla pieszych. Lubelscy urzędnicy zapewniają, że likwidują bariery i w miarę możliwości poprawiają miejską infrastrukturę. W Lublinie trwa m.in. akcja "krawężnik zero centymetrów", która ma ułatwić życie pieszym i niepełnosprawnym. Coraz bardziej są też dostępne dla osób niepełnosprawnych urzędy i różne instytucje