To będzie najważniejsza inwestycja w historii Puław. Wykonawca wszedł na plac budowy nowej hali sportowej. Trwa wyburzanie starych obiektów, w których działało miejskie targowisko, potem rozpocznie się konstrukcja nowoczesnego obiektu dla puławskich szczypiornistów. Miasto zapewnia, że mimo wzrostu zadłużenia miasta, budowa hali się opłaci.

Przygotowanie terenu pod budowę to pierwszy etap inwestycji. Trwa wyburzanie budynku dawnego tartaku i usuwanie starych sieci energetycznych. Nowa hala przy ul. Lubelskiej pomieści ponad 3 tys. widzów. Swoje mecze będą tu rozgrywać tu zawodnicy Azotów Puławy.

O budowie obiektu mówiło się już od dwóch lat. Miasto długo nie mogło znaleźć zarówno odpowiedniego wykonawcy jak i pieniędzy. Ostatecznie musiało zdecydować o sprzedaży obligacji na łączną kwotę 40 mln zł. Ten dług puławianie będą spłacać przez dekadę.

Hala jest potrzebna, bo remont starego obiektu kosztowałby minimum 30 mln zł. Budowa pochłonie ponad 80 mln, 17 mln dołoży Ministerstwo Sportu i Turystyki. Obiekt będzie wykorzystywany też jako hala koncertowa.

Budowa zakończy się w kwietniu 2020 r.