Po raz pierwszy obchodzony jest Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. To właśnie 12 lipca 1943 roku niemieccy okupanci rozpoczęli pacyfikację świętokrzyskiej wsi Michniów. Nowe święto to hołd dla mieszkańców polskich wsi za ich patriotyczną postawę w czasie II wojny światowej - między innymi za pomoc udzielaną osobom ukrywającym się przed prześladowaniami, za walkę w oddziałach partyzanckich.

Szczecyn, Wólka Szczecka, Łążek Zaklikowski w Lasach Janowskich. Lubelska wieś Dziesiąta, miejscowości: Łaskowa, Olszynka i Smoligów na hrubieszowszczyźnie. To tylko niewielka część miejscowości spacyfikowanych przez niemieckich okupantów. Na Lubelszczyźnie, która była częścią Generalnego Gubernatorstwa hitlerowcy byli szczególnie bezwzględni. Zwłaszcza w trakcie Aktion Zamość - masowych wysiedleń ludności Zamojszczyzny. Jej miejsce mieli zająć koloniści niemieccy. Akcja objęła ponad sto tysięcy osób, a w jej trakcie w głąb III Rzeszy wywieziono trzydzieści tysięcy polskich dzieci. Ludność wiejska cierpiała każdego dnia, a Niemcy wprowadzili szereg restrykcyjnych przepisów za których złamanie groziła śmierć.

Symbolem walki i męczeństwa polskiej ludności na wsi jest również Wołyń i Małopolska Wschodnia. To właśnie mieszkańcy polskich miejscowości, których teraz często nie ma na mapie, byli celem ataku ukraińskich nacjonalistów z OUN UPA. Po wojnie również komuniści gnębili polskich chłopów - obowiązkowe kontyngenty i prześladowania za przynależność do Polskiego Państwa Podziemnego i masowe aresztowania za wspieranie nieprzychylnego im ruchu ludowego.

Jedną z takich osób był Władysław Cholewa, przedstawiciel rządu londyńskiego, działacz ludowy i niepodległościowy aresztowany przez Sowietów w Lublinie i zesłany na Sybir. Wojewódzka Biblioteka publiczna otrzymała od jego córki pamiątki, które zostały wyeksponowane w jednej z gablot.

Historię cierpień polskiej wsi obrazuje wystawa otwarta w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. Będzie czynna przez dwa miesiące.