I wracamy do pielęgniarek i przyszłości tego zawodu, bo dziś w auli Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, 116 pielęgniarek i 46 położnych uczestniczyło w dyplomatorium, czyli tzw. czepkowaniu potwierdzającym zakończenie studiów. Obecna na uroczystości wiceminister zdrowia zapewniła, że wkrótce pielęgniarki w Polsce nie tylko będą lepiej zarabiać , ale też ich wiedza będzie lepiej wykorzystywana.

O głośnym strajku swoich koleżanek po fachu wiedzą doskonale i zdają sobie sprawę z realiów tej pracy. Ale wierzą, że dzięki niej będą mogły nieść pomoc innym. I to jest dla nich najważniejsze. Jednak nie wszystkie położne i pielęgniarki są tak optymistycznie nastawione do obecnej rzeczywistości.

Czepkowanie to uroczysty moment podsumowania kilku lat ciężkiej pracy.Jak zatrzymać pielęgniarki i położne w polskich szpitalach? Obecna na czepkowaniu wiceminister zdrowia przekonywała, że sukcesywne zwiększanie wydatków na służbę zdrowia rozwiąże problemy płacowe. Jednocześnie cały czas trwają rozmowy między rządem a białym personelem nad tzw. pakietem strategii rozwoju zawodu pielęgniarki i położnej.

Dużą rolę w tej reformie muszą odegrać szpitale kliniczne. Od nowego roku akademickiego Uniwersytet Medyczny zwiększy limity przyjęć na kierunek pielęgniarski - ze 140 do 200 miejsc.