Powoływał się na wpływy w policji, dawał łapówki by zapewnić sobie przychylność urzędników, obiecywał pracę w służbach mundurowych, wyłudził setki tysięcy złotych kredytów w bankach. Świadek koronny Jarosław Ł., ps. Masa znów za kratami. Po dwudniowych przesłuchaniach w lubelskim oddziale Prokuratury Krajowej nadszedł czas na postawienie zarzutów Masie, jego synowi, policjantowi z Łodzi i urzędnikowi tamtejszej skarbówki.

Człowiek, któy pogrążył pruszkowską mafię. Autor książek, świadek koronny. Jarosław Ł. ps. Masa usłyszał 10 zarzutów. Najpoważniejszy to wyłudzenie z 8ośmiu banków 670 tys. złotych. Masa miał skorumpować również naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Kolejne zarzuty to składanie fałszywych zeznań na policji i w sądzie w sprawie kolizji drogowej i wręczenie 2 tys. złotych łapówki urzędnikowi łódzkiej skarbówki, by Masa i jego syn zapłacili mniejszy podatek od sprowadzonego z zagranicy luksusowego Audi. Masa miał też nie zapłacić firmie budowlanej za ułożenie kostki brukowej przed swoim domem. Wśród zatrzymanych jest też naczelnik łódzkiego wydziału kryminalnego Zbigniew G.

Zarówno Masa jak i Zbigniew G. nie przyznali się do winy, złożyli wyjaśnienia odbiegające od ustaleń śledczych. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie obu mężczyzn. Byłemu gangsterowi grozi do 10 lat więzienia, policjantowi 8 lat. Pozostali czterej oskarżeni - w tym syn Masy i urzędnik skarbówki zostali wypuszczeni po wpłaceniu poręczeń majątkowych. Mają zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny. Prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.