W Puławach rozegrały się sceny jak z filmu. Policjanci od Końskowoli do Puław gonili pijanego kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli. Nie miał też prawa jazdy oraz ubezpieczenia samochodu, a swoją podróż zakończył na terenie jednej ze szkół. Próbował dalej uciekać, ale na nic to się zdało. Mieszkaniec Nałęczowa (35 lat) trafił do aresztu.