Kolejny przypadek zatrucia tlenkiem węgla, tym razem w Opolu Lubelskim. Dwoje dzieci trafiło do szpitala. Śmiertelnie niebezpieczny gaz ulatniał się z piecyka gazowego w bloku mieszkalnym. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, ale strażacy apelują o rozwagę, gdyż dotychczasowy bilans sezonu grzewczego, mimo braku mrozów, jest wyjątkowo przerażający.

Ulica Puławska w Opolu Lubelskim. To tu tlenkiem węgla zatruło się dwoje dzieci. Najpierw na miejscu pojawili się ratownicy medyczni. Potem, do już przewietrzonego mieszkania weszli strażacy. Dzieci w wieku 11 i 14 lat trafiły do szpitala w Lublinie.

Sezon grzewczy w pełni i niestety widać tego efekty w statystykach. Strażacy przypominają: jeśli mamy w domach piece węglowe lub piecyki gazowe musimy zadbać o odpowiednią wentylację. Warto też zainwestować w czujnik tlenku węgla. Wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych może uratować ludzkie życie.