Adam Bielecki, uczestnik Zimowej Narodowej Wyprawy na K2, uległ wypadkowi. Spadający kamień uderzył go w głowę. Himalaista ma złamany nos. Jego ranę opatrzyli Piotr Tomala i Marek Chmielarski.

Bielecki wracał do bazy u podnóża K2. Miał kask na głowie. Kamień złamał mu nos. Konieczne było założenie sześciu szwów. Lublinianin Piotr Tomala i Marek Chmielarski opatrzyli ranę, konsultując się przez telefon z lekarzem Robertem Szymczakiem.

Bielecki pod zdjęciem, które zamieścił an facebooku, deklaruje, że jego rekonwalescencja skończy się w ciągu kilku dni. Bielecki wracał do bazy u podnóża K2. Miał kask na głowie. Kamień złamał mu nos. Konieczne było założenie sześciu szwów. Lublinianin Piotr Tomala i Marek Chmielarski opatrzyli ranę, konsultując się przez telefon z lekarzem Robertem Szymczakiem. Bielecki pod zdjęciem, które zamieścił an facebooku, deklaruje, że jego rekonwalescencja skończy się w ciągu kilku dni.

Himalaiści mają już obóz na wysokości 6 tysięcy trzystu metrów. Przez kilka godzin pogoda sprzyjała wspinaczce, potem się załamała. Ich celem jest założenie kolejnego obozu na wysokości 7 tysięcy metrów.