Trzy lata więzienia, sześć lat zakazu wykonywania zwodu i 50 tysięcy złotych nawiązek na rzecz pokrzywdzonych - to wyrok dla Marcina G., byłego policjanta, który w Noc Kultury użył paralizatora wobec dwóch osób - zdaniem sądu - niesłusznie i okrutnie. Sąd wymierzył karę także dwóm innym policjantom, którzy nie reagowali na znęcanie się.

Sąd nie miał wątpliwości, co do charakteru tego czynu. Jego winę potwierdzili też świadkowie. Pierwsza z ofiar Marcina G. w Noc Kultury została pobita. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, biegnąc za napastnikami. O zdarzeniu opowiedział najbliższym. Drugą ofiarą Marcina G. był Francuz, który także trafił na izbę wytrzeźwień. Marcin G. raził go prądem w radiowozie w obecności dwóch innych policjantów, którzy mieli obowiązek chronić zatrzymanego.

Wobec dwóch pozostałych policjantów, którzy zasiedli na ławie oskarżonych sąd orzekł po roku pozbawienia wolności, czteroletnie zakazy wykonywania zawodu policjanta i nawiązki po 5 tysięcy złotych dla poszkodowanego. Obrońca Marcina G. zapowiada apelację.

Poszkodowanych nie było na ogłoszeniu wyroku. Czyn popełniony przez byłego policjanta jest zagrożony karą nawet 10 lat więzienia.