Wójt i sekretarz gminy Kamionka usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Ten pierwszy jest oskarżony o przyjęcie, a drugi - o wręczenie łapówki. Chodzi o...700 zł z premii rocznej przyznawanej dla najbardziej zasłużonych pracowników. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu, obaj oskarżeni nie przyznają się do winy.

Z aktu oskarżenia wynika, że wójt Kamionki miał przyjąć łapówkę od sekretarza gminy i domagać się takiej samej korzyści od ówczesnej skarbnika gminy. Sam sekretarz z kolei miał wójtowi oddać jedną czwartą swojej rocznej premii, czyli - 700 zł.

Karol Ługowski, wójt gminy Kamionka prokuratorskie zarzuty określa mianem absurdalnych. Twierdzi że nie może się doczekać rozpoczęcia procesu sądowego po to by wreszcie oczyścić się z zarzutów.

Cała sprawa dotyczy nagród przyznanych za 2015 r. ale zawiadomienie do prokuratury wpłynęło pod koniec 2016 r.Czynności procesowe trwały ponad rok, zdaniem wójta zdecydowanie za długo co odbija się negatywnie tak na nim jak i na całej gminie.

Za przyjęcie i wręczenie korzyści majątkowej można trafić do więzienia nawet na 10 lat Sprawa zajmuje się sąd rejonowy w Lubartowie.