Wykonawcy nowopowstającej S-17 od Kurowa do Garwolina zapewnili dziś, że 60-kilometrowy odcinek będzie gotowy na wiosnę 2019 r. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, a postęp prac widać gołym okiem.

Niwa Babicka. Kilka kilometrów za Rykami, w stronę stolicy. To tu będzie jeden z dwóch węzłów obwodnicy Ryk. Po roku od rozpoczęcia prac wykonawca ocenia ich zaawansowanie na 35 procent.

Znacznie większy postęp jest na odcinku od końca obecnej S-17 do węzła Skrudki. Tu zaawansowanie wynosi 40 procent. Prace idą tak szybko, bo na terenie województwa lubelskiego ekspresówka biegnie zupełnie nowym odcinkiem.

Jeśli dodamy do tego prace na terenie województwa mazowieckiego, gdzie wykonawca jeszcze w tym roku chce położyć 15 km betonowej jezdni, to wszystko wskazuje na to, że 60-kilometrowy odcinek od węzła Kurów Zachód do obwodnicy Garwolina, będzie gotowy wiosną 2019 roku. Ta inwestycja pochłonie 1,5 mld zł. Nowością jest to, że cała droga będzie nie asfaltowa, a betonowa.

Najważniejsza informacja jest taka, że wraz z postępem robót kierowcy nie powinni spodziewać się nowych utrudnień w ruchu. Cała S-17 do granic administracyjnych Warszawy ma być oddana do użytku za 2 lata.