Wystawa prac Andrzeja Widelskiego i Mariusza Drzewińskiego zainaugurowały Dni Brunona Schulza w Lublinie. W ich trakcie przygotowano spotkania z młodymi artystami polskimi i ukraińskimi, a także wyjazd do Drohobycza gdzie w miejscu śmierci artysty odbędzie się spotkanie żydów, katolików, grekokatolików, prawosławnym i muzułmanów.

Dwie wystawy w jednej. Z jednej strony Z powietrza i światła. In memoriam zmarłego w tym roku Andrzeja Widelskiego, z drugiej "Ślady" Mariusza Drzewińskiego. Ta pierwsza duchowa, oparta na motywie anioła, który przez lata towarzyszył artyście. Druga geometryczna zainspirowana posadzkami w Drohobyczu.

Wystawa Andrzeja Widelskiego jest ostatnią przygotowaną przez artystę przed śmiercią. Spoiwem łączącym obie ekspozycje jest inspiracja Schulzem i jego rodzinnym Drohobyczem. Twórczość Brunona Schulza, prozaika, ale jednocześnie malarza, grafika i krytyka literackiego cieszy się w Lublinie bardzo dużym zainteresowaniem, między innymi dzięki pracy nieżyjącego już profesora Władysława Panasa.

To zainteresowanie podtrzymuje Stowarzyszenie Festiwal Brunona Schulza, które organizuje dni poświęcone jego twórczości. Wyjazd do Drohobycza zaplanowano na dziewiętnastego listopada - w rocznicę śmierci artysty.