Do brutalnego morderstwa doszło w samym centrum Lublina. Ofiarą jest osiemnastolatka, uczennica jednej z lubelskich szkół. Została zasztyletowana. Prokuratura, która prowadzi śledztwo nie zdradza szczegółów, ale potwierdza, że w tej sprawie zatrzymano podejrzanego - dziewiętnastolatka.

Do tragedii doszło w kamienicy przy ulicy Królewskiej. Sto metrów od Ratusza. Mieszkańcom budynku trudno uwierzyć, że w ich sąsiedztwie wydarzyła się tak brutalna zbrodnia.

Prokuratura nie chce mówić o szczegółach. Wiadomo, że ofiara miała 18 lat. O morderstwo jest podejrzewany jej o rok starszy znajomy. Do tragedii doszło za drzwiami, które prowadzą do pomieszczeń gospodarczych. Żeby się dostać do środka potrzebny był klucz. Dziewiętnastolatek najprawdopodobniej otrzymał go od jednego z mieszkańców.

Treść wyjaśnień, a zatem motywy działania Jana W. są na razie objęte tajemnicą śledztwa. Niejasne są relacje, które łączyły mordercę i ofiarę. Nie wiadomo czy byli ze sobą związani. Jedno jest pewne - Janowi W. grozi dożywocie.