Jest najnowszy raport dotyczący afrykańskiego pomoru świń w naszym regionie. Sytuacja jest stabilna, nowych ognisk choroby nie przybywa. Wirusa udało się opanować, głównie za sprawą odstrzału dzików. Dziś w Lubelskiej Izbie Rolniczej o aktualnej sytuacji rozmawiali przedstawiciele służb sanitarnych i ministerstwa środowiska.

Wieś Zasiadki niedaleko Międzyrzeca Podlaskiego. Znajduje się w rejonie, gdzie potwierdzono obecność wirusa ASF. Dziś do ubojni wywieziono ostatnie sztuki trzody chlewnej. Rolnicy są niezadowoleni. Żyją z hodowli świń.

Wirusa przenoszą m.in. migrujące dziki. W województwie lubelskim odstrzelono już ponad 2,5 tysiąca sztuk. Zmniejszenie populacji ma zapobiec rozprzestrzenianiu się śmiertelnie groźnego dla zwierząt wirusa.

Według lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii intensywny odstrzał dzików ograniczył rozprzetrzenianie się choroby.

Dziś w Lubelskiej Izbie Rolniczej z lekarzami weterynarii oraz urzędnikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo sanitarne spotkali się przedstawiciele ministerstwa środowiska. Ich zdaniem odstrzał dzików okazał się sutecznym sposobem na walkę z wirusem.

Rolnicy, którzy nadal chcą zajmować się hodowlą trzody chlewnej muszą spełniać rygorystyczne zasady bioasekuracji. Sanitarne odstrzały dzików na terenach zagrożonych wirusem ASF potrwają do końca listopada.