O sytuacji na rynku pracy w Polsce wschodniej rozmawiali dziś w Zamościu politycy, pracodawcy i analitycy rynkowi. Jest o czym rozmawiać, bo choć bezrobocie w kraju utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie, to w wielu miejscowościach na wschodzie kraju, nadal ma dwucyfrową wartość. Przykładem jest Zamojszczyzna.

W rejonie samego Zamościa bezrobocie wynosi około 10% procent. Sposobu na jego zmniejszenie poszukuje Unia Szefów Firm Zamojszczyzny. To ona zorganizowała spotkanie, na które zostali zaproszeni pracodawcy i politycy.

Aż 60 procent bezrobotnych na Zamojszczyźnie to osoby trwale pozostające bez pracy, z czego 30 procent zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy nie ma żadnych kwalifikacji. Wśród nich jest wielu młodych ludzi.

Spotkanie było okazją do zaprezentowania rządowych programów walki z bezrobociem. Innym problemem jest drenaż lokalnego rynku z wykwalifikowanych pracowników. Uciekają za lepszą pracą i większymi pieniędzmi. Przedsiębiorcy robią co mogą, żeby uzupełnić wakaty.

Powiatowy Urząd Pracy w Zamościu w pełni wykorzystuje środki zewnętrzne do walki z bezrobociem. W przyszłym roku nadal priorytetem będą osoby długotrwale bezrobotne.