Trwa ustalanie przyczyn tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Niedrzwicy Kościelnej. Zginęła młoda kobieta i jej dziewięciomiesięczny syn. O życie walczy 9-letnia dziewczynka. Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W piątek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok ofiar.

Pociąg relacji Stalowa Wola - Lublin najpierw uderzył w stojący na torach samochód osobowy, a później pchał auto przez ponad 400 metrów. W peugeocie była trzyosobowa rodzina - 31-letnia matka i dwoje dzieci. Kobieta i dziewięciomiesięczny syn zginęli na miejscu. W bardzo ciężkim stanie jest trzecia osoba podróżująca autem - dziewięcioletnia córka, która przeżyła wypadek.

Wątpliwości dotyczących wypadku jest wiele. Czy był to błąd ludzki, czy może jeszcze inny powód, bo ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca zwolniła przed przejazdem, a po chwili znów ruszyła.

Pewne jest, że feralny przejazd kolejowy w Niedrzwicy Kościelnej jest niestrzeżony, ale ze znakiem stop, czyli trzeba tu zachować szczególną ostrożność.

W piątek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dwóch ofiar wypadku. Wiadomo, że maszynista, który nie był w stanie zatrzymać składu, był trzeźwy.