Jeszcze nie powstała, a już o niej głośno. Mowa o kolejnej w województwie lubelskim kopalni węgla kamiennego. Kopalni Jan Karski w Kuliku w gminie Siedliszcze sprzyjają lokalne władze i samorządy z okolic Chełma. Jednak są i przeciwnicy. Władze gminy Cyców i część mieszkańców obawiają się negatywnego wpływu na środowisko i szkód górniczych.

Kopalnia Jan Karski ma powstać na granicy gmin Siedliszcze i Cyców. Właśnie tu mieszka 8 tysięcy osób. Niektórzy pracują w Bogdance. Część z nich popiera nową inwestycję w Kuliku, ale są tacy, którzy obawiają się szkód związanych z wydobyciem węgla.

Wójt gminy jest zdania, że jeśli kopalnia powstanie w Siedliszczu, a węgiel będzie wydobywany z jego terenu, Cyców nic na tym nie zyska. Podkreśla też rolę i dochodów z istniejącego już złoża Stefanów. O swoim poparciu i oczekiwaniach związanych z budową kopalni wielokrotnie mówiły inne sąsiadujące z nią samorządy, m.in. z Siedliszcza, Rejowca Fabrycznego czy Wierzbicy.

Przedstawiciel australijskiego inwestora jest gotowy na dialog z władzami i mieszkańcami Cycowa. Zapewnia o nowoczesnych metodach wydobywczych i korzyściach z inwestycji dla regionu. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem wniosku o koncesję na wydobycie.

Według planów budowa kopalni w Kuliku ma się rozpocząć w lipcu 2018 roku. Pierwsze wydobycie w roku 2023.