Orzechowe michaśki, kremowe trufle czy truskawkowe pychałki. To mogą być prawdziwe asy z rękawa, którymi Fabryka Cukierków "Pszczółka" już niebawem podbije rynek wyrobów czekoladowych. Fabryka przeniosła swój zakład do strefy ekonomicznej i zainwestowała w nową linię produkcyjną. Teraz wkracza nie tylko na polski, ale i światowy rynek.

Po rynkowym sukcesie karmelków, czas na czekoladki. Przedstawiciele "Pszczółki" nie ukrywają, że konkurencja na rynku jest wielka, ale chcą ścigać się na jakość produktów. "Pszczółka" to jeden z nielicznych tego typu zakładów produkcyjnych w Europie i jeden z najnowocześniejszych w Polsce, wyposażony w linie produkcyjne zarówno do produkcji galaretek jak i wyrobów czekoladowych. Od kilku miesięcy fabryka działa w specjalnej strefie ekonomicznej. Nowa fabryka kosztowała ponad 150 milionów złotych. Dodatkowe zatrudnienie znalazło tu 80 osób.

Każdego roku w tym zakładzie produkowanych będzie od 10 do 15 tysięcy ton wyrobów cukierniczych. Dziś jedna piąta produkcji trafia do klientów w Europie, na Bliskim Wschodzie i Ameryce Północnej.