Uczniowie niepełnosprawni, chorzy i mający problem z funkcjonowaniem w szkole muszą mieć wszechstronne wsparcie - pisze w specjalnym komunikacie ministerstwo edukacji. Chodzi o nowe regulacje prawne dotyczące organizowania nauki dzieciom ze specjalnymi potrzebami. Jednak wątpliwości i pytania odnośnie zmian mają nie tylko nauczyciele, ale przede wszystkim rodzice.

Klasa integracyjna czy szkoła specjalna? W przypadku dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych wybór zawsze jest trudny. Najwięcej wątpliwości, nie tylko rodziców budzi zapis o nauczaniu indywidualnym: uczeń chory, który ma orzeczenie z poradni może mieć zajęcia tylko w domu, a nie w budynku szkoły, pod okiem nauczyciela. Dotyczy to m.in. dzieci z autyzmem czy z zespołem Aspergera.

Lubelskie Kuratorium Oświaty wyjaśnia, że w chwili, gdy stan zdrowia dziecka ulegnie poprawie, wraca on do rówieśników i uczy się z nimi. Szkoła jest zobowiązana do ustalenia indywidualnego planu terapeutycznego. Specjalne potrzeby edukacyjne mają nie tylko dzieci niepełnosprawne, także m.in. te z dysleksją czy wybitnie zdolne.

Jak informuje MEN, we wrześniu szkoły otrzymają materiały informacyjne, w jaki sposób organizować kształcenie uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w kontekście nowych rozwiązań prawnych.