Bulwersująca sprawa gwałciciela z Lubartowa. Tomasz W. w ubiegłym roku zgwałcił 14-latkę. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go na trzy lata więzienia. Od wyroku odwołał się jego obrońca, a sąd zgodził się, aby czekał na kolejną rozprawę na wolności. Wtedy Tomasz W. zgwałcił kolejną nastolatkę.

Tomasz W. w rok temu wykorzystał seksualnie 14-letnią dziewczynkę. Podczas zbliżenia mężczyzna sfotografował nastolatkę i później posługiwał się zdjęciem, aby szantażować pokrzywdzoną. Mimo orzeczonej przez sąd winy, został wypuszczony na wolność. Sędzia twierdził, że nie istnieje ryzyko, że dwudziestolatek będzie mataczył w sprawie gwałtu na 14-latce.

Z tą decyzją sądu zgodziła obrona i prokuratura. Tomasz W. opuścił areszt. Podczas oczekiwania na sprawę apelacyjną dwudziestolatek miał dopuścić się kolejnego gwałtu. Tym razem jego ofiarą miała paść 13-letnia dziewczynka.

Do tej sprawy odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. - Polskie sądy należą do najłagodniejszych, jeżeli chodzi o orzekanie kary okrutne przestępstwa takie jak gwałty - mówił na konferencji prasowej Zbigniew Ziobro.

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje zaostrzenie przepisów, co zobliguje sądy do orzekania wyższych kar. Podwyższone mają być kary minimalne. 25 lat więzienia ma grozić za gwałt na dziecku lub gwałt szczególnie okrutny. Tomaszowi W. za drugi gwałt grozi od 3 do 15 lat więzienia.

Dodatkowo 19 września odbędzie się sprawa przed Sądem Apelacyjnym, który może utrzymać karę 3 lat pozbawienia wolności, za pierwszy gwałt, którego dopuścił się Tomasz W.