Okazuje się, że są wśród nas tacy, dla których dziesiejsza pogoda jest idealna. Im bardziej mokro, tym lepiej. To amatorzy piłki nożnej w błocie, którzy dziś spotkali się na boisku w Tucznej pod Białą Podlaską. Zawodnicy, choć bardzo brudni grali jednak wyjątkowo czysto.

Ciężko tutaj o precyzyjne podania; na takim boisku nawet Messi czy Lewandowski mieliby problemy z oddaniem idealnego strzału. Ale nie o to w błotnej piłce chodzi. Liczy się dobra zabawa.

Zasady błotnej piłki są bardzo proste - cały mecz trwa góra 25 minut, bo przecież mało kto w błocie chciałby się tarzać dłużej. Nie ma spalonych, bo w tym rwetesie napastnik nawet nie chcący mógłby przypadkowo prześlizgnąć się przez obronę przeciwnika. Zawodnicy rywalizowali o nie byle jakie trofeum, bo o sam puchar wójta. Puchar wyjątkowo czysty.

W tym sporcie największe problemy zawodnicy mają już po meczu, gdy w domu dotknie ich proza życia, czyli pranie. Zawody organizowane są już od kilku lat i z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością.