Od czerwca, w województwie lubelskim utonęło już sześć osób. Dwie z nich w ostatni weekend - 25-letni mężczyzna nad Jeziorem Łukcze i 56-letni wędkarz w zbiorniku wodnym w Sawinie.

Dwudziestopięcioletni mężczyzna w trakcie wypoczynku z rodziną i znajomymi spadł z pomostu. Nie mógł wydostać się na brzeg i postanowił dopłynąć do innego miejsca. Zniknął jednak pod wodą. Początkowo bliscy sami starali się go znaleźć. Kiedy te próby się nie powiodły, zaalarmowali policjantów.

Do tragedii doszło również w Sawinie, gdzie jeden z mężczyzn wskoczył do wody aby naprawić zepsuty model łódki. Niestety, nie wypłynął. To już szósta ofiara wody tylko w ciągu dwóch miesięcy i tylko w Lubelskiem. W czerwcu utonęły trzy osoby i kolejne trzy w lipcu.

Przyczyną utonięć bardzo często bywa alkohol i niejednokrotnie brawura. Wiele jezior na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim cieszy się dobrą opinią wśród wypoczywających, ale zdaniem niektórych zdarza się, że urlopowicze zachowują się nieodpowiedzialnie. W ubiegłym roku, w lipcu i sierpniu w regionie utonęło osiem osób.