Zapowiada się owocna współpraca między pszczelarzami z Polski, Białorusi i Ukrainy. W trakcie trwającego w gminie Hańsk Dnia Miodu, przedstawiciele organizacji pszczelarskich z trzech krajów podpisali umowę o współpracy. Czym będzie skutkowała dla pasiek w regionie?

W poszukiwaniu nektaru pszczoły nie kierują się podziałem terytorialnym. Zdarza się niejednokrotnie, że z przygranicznych pasiek zapuszczają się na terytorium Białorusi albo Ukrainy i odwrotnie. Dlatego, zdaniem pszczelarzy, we wszystkich tych krajach sposoby ochrony owadów powinny być ujednolicone. Zadeklarowana współpraca ma do tego doprowadzić.

Lubelszczyzna to lider jeśli chodzi o produkcję miodu. W regionie żyje dziesięć procent krajowej populacji pszczół. Bardzo dobrymi wynikami mogą pochwalić się również nasi wschodni sąsiedzi, zwłaszcza Ukraina, która jest jednym z światowych liderów w produkcji miodu. Strony liczą na duże korzyści, związane z podpisaną umową o współpracy. W praktyce trwa już od długiego czasu.

Dzień Pszczelarza został zorganizowany w Hańsku, który choć może nie jest liderem produkcji miodu, to lokalne pasieki są znane z wysokiej wydajności, a to za sprawą czystego środowiska.

W całej Polsce żyje od 800 tys. do 1,3 mln pszczół. Początek roku był dla pszczelarzy szczególnie dotkliwy. Z powodu niskich temperatur wyginęło około 30 proc. populacji w pasiekach.