Mieszkańcy powiatu opolskiego odetchnęli z ulgą. W ciągu miesiąca doszło tu do trzech przypadków bestialskiej przemocy wobec kobiet. Na szczęście wszyscy sprawcy są już w rękach policji, część usłyszała prokuratorskie zarzuty. Strach mija, ale nie wszyscy czują się do końca bezpiecznie.

Do pierwszego ataku doszło w centrum miasta. Napastnik miał podwieźć kobietę do domu. Po drodze zgwałcił ją, okradł i wyrzucił z samochodu. Dwa tygodnie później pijany mężczyzna zgwałcił sąsiadkę. Trzeci przypadek to historia starszej kobiety, której 62-letni sąsiad zaproponował pomoc w zakupie drewna na opał. Kobiecie udało się obronić przed napastnikiem.

Sprawców bardzo szybko namierzyła policja. Za każdym razem okazywali się nimi znajomi ofiar. Wszyscy trafili już przed oblicze prokuratora.

Sprawcom gwałtów grozi do 12 lat pozbawienia wolności.