Tymczasowy areszt, dyscyplinarne zwolnienie ze służby i prokuratorskie zarzuty dla trzech lubelskich policjantów - to efekt śledztwa ws. brutalnej interwencji wobec nietrzeźwego Francuza po Nocy Kultury. Policjanci mieli razić mężczyznę paralizatorem w izbie wytrzeźwień.

Do interwencji doszło podczas Nocy Kultury. Dwóch Francuzów zamówiło taksówkę. W pewnym momencie 38-latek stwierdził, że nie ma pieniędzy, żeby zapłacić za kurs. Kierowca wezwał policję.

W drodze do izby wytrzeźwień i w niej mężczyzna miał być rażony prądem z paralizatora w miejsca intymne i wyzywany. Paralizator nie był elementem wyposażenia funkcjonariuszy, policjant musiał używać swojego prywatnego sprzętu. Po wyjściu z izby wytrzeźwień Francuz zawiadomił lubelską prokuraturę, która wraz z Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji wszczęła śledztwo. Efektem jest zawieszenie trzech policjantów w czynnościach i wszczęcie procedury wydalenia ich ze służby.

Cała trójka usłyszała już prokuratorskie zarzuty. Za podjęcie interwencji ze szczególnym okrucieństwem, przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i dopuszczenie do znęcania się nad zatrzymanym grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.