Piętnaście lat więzienia - na taką karę skazał lubelski sąd Vitalija N., oskarżonego o usiłowanie zabójstwa lubelskiego taksówkarza. W lipcu ubiegłego roku, Ukrainiec razem z 14-letnim chłopcem zamówił kurs na obrzeża Lublina i tam zaczął dźgać kierowcę taksówki nożem. Zdaniem sądu, wina Vitalija N. jest bezdyskusyjna. Prokuratura rozważa natomiast apelację.

To nie była zwykła próba rozboju i atak w wyniku emocji - tłumaczył w uzasadnieniu takiego wyroku więzienia sędzia. Do napadu doszło 16 lipca ubiegłego roku w Lublinie. Vitalij N. wsiadł do taksówki Grzegorza Kowala wraz z nieletnim znajomym. Dojechali na Sławinek i wtedy doszło do brutalnego ataku.

Ukrainiec zadawał taksówkarzowi ciosy 15-cm nożem. Poszkodowany przyznaje, że w chwili ataku nie czuł bólu. Przypływ adrenaliny i szybka ucieczka uratowały go przed śmiercią. Dziś wciąż jeździ taksówką ale mówi, że świadomość że mógł zginąć go nie opuszcza.

Oskarżonego nie było na sali rozpraw, wcześniej przyznał się do winy. Prokuratura domagała się dla Vitalija N. kary 25 lat więzienia.

Vitalij N. ma też zapłacić taksówkarzowi 10 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny. Drugim z napastników - 14-letnim Kacprem U. - zajmuje się sąd dla nieletnich.