Mężczyźnie zatrzymanemu przez Państwową Straż Rybacką grozi do ośmiu lat więzienia. Kłusował na Kanale Wieprz-Krzna. W jego domu znaleziono sieci o długości pięciu kilometrów i dwie sztuki broni palnej, na którą nie miał pozwolenia. 61-latek przebywa w areszcie.

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna kłusownictwem zajmował się od lat. Tym razem miał pecha. Zauważył go patrol Państwowej Straży Rybackiej i tak wpadł w ręce policji

Można powiedzieć, że mężczyzna był ekspertem w swoim fachu. Sieci miały różne długości od półtora do siedmiu metrów. Sidła były specjalnie skonstruowane i zastawione na całej szerokości kanału. Ale to była tylko skromna część całego kłusowniczego wyposażenia.

Broń była chałupniczej konstrukcji, ale fakt jej posiadania sprawia, że mężczyzna w więzieniu może spędzić osiem lat. Wszystkie odnalezione sieci miały łączną długość pięciu kilometrów. Zdaniem strażników rybackich na rzekach najczęściej kłusują ci, którzy doskonale znają pobliski teren, czyli miejscowi.

Państwowa Straż Rybacka w ubiegłym roku na gorącym uczynku zatrzymała dziesięciu kłusowników. Strażnicy nałożyli 460 mandatów.