Od 1 lipca wchodzą w życie nowe zasady segregacji śmieci. Wprowadza je Ministerstwo Środowiska, bo w Polsce poziom recyklingu śmieci jest zbyt niski. W Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie odbyło się szkolenie dla samorządowców na temat planu gospodarki odpadami dla województwa lubelskiego do 2022 roku. Zakłada on uszczelnienie systemu oraz dofinansowanie zakładów, które przetwarzają śmieci.

Od 1 lipca odpady będą dzielone minimum na cztery frakcje. Szkło będziemy wrzucać do zielonego pojemnika, papier do niebieskiego, metale i plastik do żółtego, a resztki kuchenne do brązowego. Ministerstwo Środowiska zmiany tłumaczy tym, że wciąż zbyt mało śmieci w Polsce jest segregowanych.

Zgodnie z unijnymi przepisami, w 2020 roku połowa śmieci z naszych gospodarstw domowych powinna być przetwarzana. Tymczasem w Polsce do ponownego przerobu trafia zaledwie 25 proc. odpadów, a śmieci to cenne surowce, które można wykorzystać.

Do segregacji odpadów zobligowała samorządy i mieszkańców tzw. ustawa śmieciowa z 2013 roku. Od tego czasu, w województwie lubelskim, według danych Urzędu Statystycznego, produkujemy 4 proc. mniej śmieci zmieszanych, a segregacja wzrosła o 142 proc.

Gdzie trafiają nasze śmieci, określa plan gospodarki odpadami do 2022 roku, przyjęty przez Urząd Marszałkowski. W poniedziałek szczegółowo poznawali go samorządowcy, bo to oni na co dzień zajmują się gospodarką śmieciową i mogą się starać o unijne pieniądze na rozbudowę zakładów.

Województwo podzielone jest na osiem regionów - w każdym jest po kilka instalacji do przetwarzania odpadów. Najnowocześniejszą otwarto pod koniec roku w Wólce Rokickiej koło Lubartowa. Aktualnie w całym województwie jest kilkanaście zakładów, zajmujących się przetwarzaniem śmieci - m.in w Biłgoraju, Włodawie, Puławach i Łęcznej.