Lubelscy przewoźnicy piszą do rządu i domagają się wprowadzenia zasady wzajemności. Chodzi o to, żeby kierowcy z zagranicy ponosili takie same lub porównywalne koszty działalności na terenie naszego kraju, jakie ponoszą Polacy jeżdżący po drogach Francji czy Niemiec. To efekt pomysłu ministrów transportu dziewięciu państw Unii Europejskiej, który zakłada między innymi obowiązek noclegu kierowcy tira w hotelu, a nie w samochodzie.

Właściciele firm podkreślają, że kierowcy bardzo często muszą spać w kabinie, by pilnować samochodu i towaru. Dlatego lubelscy przedstawiciele branży transportowej proponują wprowadzenie tzw. zasady wzajemności. Niech wszyscy płacą więcej, a nie tylko my - mówią.

Pomysł zrodził się podczas posiedzenia Społecznej Rady ds. Przedsiębiorczości przy wojewodzie lubelskim.

Branża jednak nie jest jednomyślna. Wątpliwości, co do wdrożenia takiego przepisu w życie, ma Lubelskie Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Pomysłodawcy zasady wzajemności chcą, by sprawą jak najszybciej zajęło się Ministerstwo Transportu.