Hip-hop, breakdance, taniec towarzyski? To nie dla nich. Grupa 24 osób pilnie ćwiczy taniec... dworski z czasów renesansu i baroku. Tancerze opracowują menuety, zamiast DJ przygrywają im lutniarze, a wszystko to po to, by promować dawną kulturę i przywrócić tańcowi dawną świetność.

W warsztatach biorą udział zarówno ci, którzy tańce dworskie znać powinni, np. członkowie bractw rycerskich, jak i młodzież, która zazwyczaj bawi się na dyskotekach w takt zupełnie innych rytmów.

Tancerze nie ćwiczą tylko dla przyjemności. 4 września zaprezentują efekty swoich prac na koncercie na Zamku Lubelskim.