Dzieci z żydowskiej ochronki były niewinne i nie świadome tego co się dzieje. Zginęły z rąk niemieckich nazistów podczas likwidacji getta na Podzamczu. Teraz mija 73. rocznica tragicznego mordu. We wtorek ulicami Lublina przeszedł marsz upamiętniający ofiary.

Ochronka żydowska mieściła się w budynku przy ul. Grodzkiej 11. W chwili napaści była w niej około setka dzieci w różnym wieku. Ich imiona i nazwiska nie są znane. Wiadomo tylko jak zginęły i to, że nie wszystkie były sierotami.

Razem z dziećmi na pewną śmierć poszły trzy opiekunki, które nie chciały zostawić swoich podopiecznych. O tragicznych losach dzieci przypomina między innymi tablica umieszczona na murach budynku.

Po wojnie ciała zamordowanych dzieci ekshumowano i umieszczono w zbiorowej mogile na cmentarzu przy ul. Walecznych. Co roku, w rocznice tragicznych wydarzeń, organizowany jest marsz pamięci. We wtorek jego uczestnicy przemaszerowali spod kamienicy przy ul. Grodzkiej na Tatary do miejsca, gdzie dzieci zostały rozstrzelane.